CODZIENNIK BIBLIOTECZNY

BIBLIOTECZNE PRZYGODY, LITERACKIE PODRÓŻE, CZYTELNICZE ODKRYCIA


#15 NA CHWILĘ

Jest w mojej pracy taka czynność, która budzi we mnie coś w rodzaju melancholii. To kasowanie kont absolwentów. Robię to zazwyczaj na początku września, gdy aktualizujemy oddziały uczniów z niższych klas. Klikając ikonkę „Usuń czytelnika” przy nazwisku, widzę dawne uśmiechy, przypominam sobie rozmowy i żarty albo wyliczam niektóre wypożyczane tytuły. I robi mi się trochę smutno…

>>>

#14 DAĆ PRZESTRZEŃ I CZAS

Jest późne czerwcowe popołudnie. Piątek. Właściwie mamy już weekend. Siedzę w wypożyczalni przy moim bibliotecznym biurku. Lekcje skończyły się już jakiś czas temu. W całej szkole jest cicho i spokojnie – z wyjątkiem pomieszczenia obok. Dochodzą z niego żywiołowe odgłosy rozmów, przerywane co jakiś czas wybuchem chóralnego śmiechu. Głosy są jak fale – raz ciche i spokojne, za chwilę wzburzone, rozbawione lub zdradzające rozczarowanie czy żal.

Dziś po raz dziewiętnasty w naszej bibliotece spotyka się Klub Książki.

>>>

#13 POLECENIA NA JUŻ

Gdy słyszę słowa: „Niech pani mi poleci jakąś książkę!”, w głowie uruchamia mi się tryb Sherlocka Holmesa. Zanim bowiem zaproponuję jakiś tytuł, muszę wybadać aktualne preferencje czytelnicze ucznia. Bo to, że ktoś zazwyczaj wypożycza fantastykę, nie oznacza, że dziś ma na nią ochotę. Mam zresztą szczęście, gdy czytelnik w ogóle wie, jaki gatunek go dziś interesuje. Swoje śledztwo zaczynam więc od kilku standardowych pytań, które układają się mniej więcej w taki oto dialog:

>>>

#12 WYRWANE Z (KON)TEKSTU

W ostatnich tygodniach realizowałyśmy w bibliotece projekt pod nazwą „Wyrwane z (kon)tekstu”. Zadaniem uczniów było odszukanie w wybranej przez nich książce dowolnego cytatu i zapisanie go na kolorowej karteczce, która później miała zawisnąć w przestrzeni wypożyczalni. Cytaty mogły być intrygujące, zabawne, wzruszające, prowokacyjne czy kojące – ważne, by ich treść nie pozostawiała czytelnika obojętnym. Efekty tej niepozornej zabawy okazały się krzepiące.

>>>

#11 UDAŁO SIĘ!

Do biblioteki wszedł uczeń. Zbliżając się do lady, rozglądał się nieśmiało po sali, jakby szukał drogi ucieczki… Z plecaka wyjął lekturę – nie pamiętam już, czy to był Hamlet, Skąpiec czy Lalka. Trzymając książkę w ręku niby tarczę, szedł w moją stronę, jednocześnie szepcząc po cichu, jakby bał się własnego głosu: „Chyba minął już termin zwrotu…”.

>>>

Coś poszło nie tak. Proszę odświeżyć stronę i/lub spróbować ponownie.


483 wizyt(y)

CODZIENNIK BIBLIOTECZNY

BIBLIOTECZNE PRZYGODY, LITERACKIE PODRÓŻE, CZYTELNICZE ODKRYCIA

Przejdź do treści ↓